Dietetyczna majówka Katarzyny Bosackiej

Święta majowe w tym roku były wyjątkowo łaskawe – ciepłe, długie, sprzyjające wieczornym spotkaniom przy grillu. Przyjemność ta nie ominęła także znanej dziennikarki - Katarzyny Bosackiej. Przypomnijmy – Pani Kasia od trzech miesięcy jest na diecie. Za pomocą odpowiednio zbilansowanej diety i wysiłku fizycznego pod okiem specjalistów schudła już prawie 10 kilogramów! Zobaczcie jak wyglądała wcześniej i jak prezentuje się teraz:

Zdjęcie przed odchudzaniem:

fot.A.Szilagyi/MWMEDIA

Zdjęcie w trakcie diety:

fot.A.Szilagyi/MWMEDIA

Grillowany boczek, kiełbasa, karkówka? Nic bardziej mylnego! Pani Kasi należą się ogromne brawa za dobór menu. Ogrodowy stół prezenterki zdobiły warzywa z rusztu, a przede wszystkim ulubiona papryka z odrobiną niskotłuszczowej fety, łosoś, indyk z cebulką. Pani Kasia, nie ukrywa, że trudno jej się oprzeć tradycyjnym przysmakom. Samozaparcia jej jednak nie brakuje, dlatego przygotowane kiełbaski z grilla wylądowały tylko na talerzach dzieci.

Katarzyna Bosaka pozostaje wierna diecie również na wyjazdach. W podróży ratuje się niskosłodzonym ciastem jabłkowym, a brak aktywności fizycznej nadrabia z nawiązką po powrocie. Pani Kasia czuje się, co raz lepiej, ma więcej energii również na ćwiczenia. Wszystko to zasługa odpowiedniego odżywienia organizmu, regularnym posiłkom oraz odpowiednio dobranego wysiłku fizycznego.

Przebieg diety Katarzyny Bosackiej jest nadzieją dla każdej odchudzającej się osoby. Pokazuje, że dieta nie musi oznaczać tylko rygorystycznych zasad. Z odrobiną dobrej woli można przygotować zdrowe, dietetyczne dania nie rezygnując do końca z drobnych przyjemności.

 

Skuteczność diety zaskoczyła Patricie Kazadi!

Na zbilansowaną dietę pod okiem specjalisty oraz ćwiczenia z instruktorem postawiła również prezenterka, wokalistka, aktorka, a ostatnio też prowadząca programu TYN  „You Can Dance” Patricia Kazadi.

Zmiana nawyków była konieczna w życiu Patrycji. Nieregularne posiłki, zajadanie głodu słodyczami, brak czasu na śniadania oraz ograniczony wysiłek fizyczny zaowocowały dodatkowymi kilogramami i kiepskim samopoczuciem .

Prezenterka zaznacza, że reżim dietetyczny i regularne ćwiczenia nie były najłatwiejsze, jednak opłacały się. Sama Kazali nie spodziewała się tak spektakularnego efektu. Schudła 5kg, chociaż wiele osób uważa, że wygląda jakby zrzuciła, co najmniej 10 kg. Sami zobaczcie:

Zdjęcie przed odchudzaniem:

Patricia Kazadi w 2010r. - fot.J.ANTONIAK/MWMEDIA

Zdjęcie po odchudzaniu:

Patricia Kazadi w 2012r. - fot.J.ANTONIAK/MWMEDIA

Patricia Kazadi wybrała idealną drogę do osiągnięcia szczupłej sylwetki. Zaznacza, że je raczej wszystko – zwłaszcza ryby i warzywa, jednak w odpowiednich proporcjach. Kluczem do sukcesu stały się też równomiernie rozłożone posiłki oraz brak jedzenia bezpośrednio przed samym snem. Wszystko to poprawiło przemianę materii i ułatwiło odchudzanie. Nie bez znaczenia w osiągnięciu idealnej sylwetki był udział prezenterki w tańcu z gwiazdami. Wysiłek fizyczny połączony z dopasowaną dietą to najlepszy i najskuteczniejszy sposób na redukcję masy ciała.

„Nie żywię się, ale odżywiam!” – informuje Katarzyna Bosacka

Katarzyna Bosaka  - dziennikarka prasowa i telewizyjna, prowadząca znanej produkcji tvn Style „Wiem co jem” od prawie dwóch miesięcy jest na diecie. Wybór nie padł jednak na kolejną, niezdrową dietę cud. Jak przystało na znawczynię „dobrego” jedzenia i wielbicielkę smaków Pani Kasia postawiła na rozsądek – odpowiednio zbilansowaną dietę i regularny wysiłek fizyczny.

Dieta dziennikarki opiera się na zasadach zdrowego żywienia, obfituje w produkty pełnoziarniste, nabiał, chude mięso, owoce, warzywa, ziarna. Nie odnajdziemy w niej słonych przekąsek czy czekolady – nad czym najbardziej ubolewa Pani Kasia. Dziennikarka jest bardzo zadowolona z posiłków, często podkreśla ich prostotę oraz niski koszt. Docenia też wpływ zbilansowanej i zróżnicowanej diety na organizm, wspomina – „Nie żywię się, ale odżywiam”.

Odchudzanie Katarzyny Bosackiej przebiega książkowo. Dziennikarka przez 6 tygodni straciła 6 kilogramów. Jest to znakomity wynik, większe tempo redukcji masy ciała mogłoby okazać się szkodliwe i stać się pierwszym krokiem do efektu jojo.

Zdjęcie przed odchudzaniem:

fot.A.Szilagyi/MWMEDIA

Zdjęcie w trakcie odchudzania:

fot.A.Szilagyi/MWMEDIA

W kuracji odchudzającej nie obyło się też bez problemów. Dwutygodniowy zastój masy ciała zakłócił „dietetyczną sielankę”. Na szczęście przy pomocy dietetyczek dziennikarce udało się zrozumieć zasadę i sens braku spadku masy ciała. Zastoje są nieodłącznym elementem odchudzania. Dorobiły się nawet odpowiedniej nazwy – „efekt plateau”. Na początku odchudzania tracimy głównie wodę oraz zapas glikogenu. Po pewnym czasie nadal spalamy tkankę tłuszczową, jednak część wody powraca, co zakłóca efekt na wadze. Ponadto zmęczony dietą organizm zaczyna się buntować. Zastój należy przetrwać najlepiej zwiększając wysiłek fizyczny i wypijając min. 2 l niegazowanych, niesłodzonych płynów.

Będziemy obserwować dalsze efekt odchudzania Katarzyny Bosackiej. Niech wybór zdrowej, odpowiednio przystosowanej i indywidualne dobranej diety będzie przykładem dla wszystkich pragnących „zrzucić” zbędne kilogramy.

Trzymamy kciuki Pani Kasiu!

Julia Kamińska schudła bez diety

Julia Kamińska (25 lat) niezawodowa aktorka, germanistka, odtwórczyni roli Uli Cieplak w serialu „Brzydula” a także Nataszy Sznajder w produkcji TVN serialu „Reguły gry” wypiękniała. Po „Tańcu z gwiazdami” nauczyła się poruszać i nabrała stylu. Teraz dodatkowo  jest jej coraz mniej.

Julia wcześniej:

Julia w 2010 roku - fot. MWMEDIA

Julia ma super nogi, zeszczuplała i świetnie się ubiera. Czyja to zasługa? Aktorka twierdzi, że nie stosuje żadnej diety, nie chodzi na siłownię, ani nie tańczy, gdyż nie ma teraz na to czasu.

Julia obecnie 2012 - fot. MWMEDIA

 

Jedyne co zmieniło się w jej stylu życia, to zmiana sposobu leczenia astmy na którą choruje od lat. Przestała brać sterydy. Przestawiła się na leczenie akupunkturą. Jak twierdzi na sterydach tyje się samemu z siebie. Po ich odstawieniu chudnie się nawet nie mając na to wpływu.

 

 

Ryszard Kalisz tyje od twarożku

Znany polityk postanowił się odchudzić. Nie zamierza jednak odchudzać się rygorystycznie, bo nie jest jedną z tych osób, które są w stanie poświęcić życie diecie. Postanowił pójść śladem swojego kolegi partyjnego byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i zapisał się na odchudzanie w zgodzie z profilem metabolicznym.

Według tej filozofii po wykonaniu badań krwi, Pan Kalisz nie może spożywać chudego białego sera i mleka, bo podobno od tego tyje. Pan Ryszard może jednak zjadać polędwicę, ale podgrzaną tylko do 40 stopni. Może ryby, wódkę i gruszki pomijając jabłka.

W efekcie schudł w przeciągu 1,5 ostatniego roku 15 kg. Lepiej się czuje, ma więcej energii. Jest zadowolony z tego, że poprawiło się jego trawienie, a ubrania stają się za duże. Uważa, że nawet takie grubasy jak on, mogą poprawić swoje samopoczucie. Czuje się doskonale, poprawił kondycję i dotrzymuje „kroku”  samej Jolancie Kwaśniewskiej przy wspólnych wypadach na narty.

Ryszard Kalisz lata 2010 i 2012:

Ryszard Kalisz wrzesień 2010 - fot.A.Szilagyi/MWMEDIA

Ryszard Kalisz luty 2012 fot.P.Wrzecion/MWMEDIA

Profil metaboliczny bardzo tajemniczo brzmi, a powszechnie jest znany jako badanie krwi na m.in.: cholesterol, kwas moczowy, kreatyninę, albuminę, sód i potas.

Z opisu odżywiania Pana Kalisza wynika, że jest to być może dieta trochę oparta na eliminacji produktów, głównie mlecznych ze względu na słabszą tolerancję laktozy w starszym wieku, a nie z powodu tego, że się przez nie tyje. Trochę także metoda ta podpada pod dietą zgodną ideą diet opartych o grupy krwi i wykluczania pewnych produktów. No i do tego dochodzą też lewatywy.

Ciekawa okładka tego sposobu odżywiania zachęciła już wiele gwiazd do zmiany swoich nawyków. Każda metoda na odchudzanie jest dobra, jeśli przynosi efekty, nie wyniszcza organizmu i może być stosowana przez całe życie.  Jaki efekt będzie miała ta dieta na pewno przekonamy się w przyszłości.

Magda Gessler schudła?

Magda Gessler znana restauratorka, malarka, autorka popularnego programu „Kuchenne rewolucje” schudła. Tak rozpisuje się prasa. Pani Magda aż promienieje. Świetnie dobrany ubiór do jej rodzaju sylwetki dodatkowo tuszuje pozostałe niedoskonałości. Jej stylistka powiedziała kiedyś, że Magda ma piękne nogi. Kiedyś zakrywała je ubraniami, a teraz odważnie potrafi je pokazać. Przekonaliśmy się o tym, po opublikowaniu pięknych zdjęć Pani Magdy w legginsach.

Nie ma wątpliwości, że nawet jeśli Pani Magda nie pozbyła się kilogramów, a to tylko plotka tabloidów, to zdecydowanie ma styl i klasę. Jest żywym dowodem na to, że każda osoba posiadająca krągłości nie musi mieć z tego powodu kompleksów. Wystarczy ruszyć głową. Przyjrzeć się sobie i podkreślić to, co w nas najładniejsze. Pani Magda Gessler robi to doskonale.

Zobacz jak wyglądała Magda Gessler na pokazie kolekcji Dawida Wolińskiego w grudniu 2011:

Andras Szilagyi/MWMEDIA

Kinga Preis z filmu „Róża” schudła w oczach

41-letnia Kinga Preis, aktorka Teatru Polskiego we Wrocławiu oraz odtwórczyni roli gosposi w serialu „Ojciec Mateusz” oraz ostatnio grająca Amelię w filmie „Róża” wygląda kwitnąco. 6 lat temu prezentowała się zupełnie inaczej. W ciągu tego czasu mocno schudła. Teraz zewnętrznie ma na co najmniej 10 lat mniej.

W październiku 2006 roku w rozmowie z Ryszardem Wojciechowskim z Dziennika Zachodniego na pytanie o urodę i chęć podobania się innym i sobie odpowiedziała: „Bardzo szybko zorientowałam się, że piękno zewnętrzne jest mało interesujące w filmie. A ja wyglądam tak jak… wyglądam. Jestem mała, korpulentna, piegowata„.

Tak wyglądała jeszcze parę lat temu:   A tak wygląda teraz:

Wigilia z Chopinem 2009Premiera filmu pt. "Róża" 2012

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdjęcia: Jarosław Antoniak/MWMEDIA

Aktorka gra zwykle role drugoplanowe, jak sama mówi: „obciążone”, raczej kobiety skromne, zaniedbane i stwarzające pozory kobiet z problemami. Tak też postrzegali ją dotąd widzowie. Prywatnie jest osobą uśmiechniętą, ciepłą i bardzo sympatyczną.

Po tej odmianie wizerunku na pewno została spostrzeżona przez wielu widzów w innym świetle. Pani Kinga wielokrotnie nagradzana i świetna aktorka pokazała, że talent, to nie wygląd.  Wizerunek uległ zmianie, ale talent pozostał. Filmy czy sztuki z Panią Kingą z dobrym czy nienajlepszym wizerunkiem zawsze chętnie się ogląda.

Craig David od dziecka na diecie



Craig David (29 l.) intensywnie pracuje nad szóstym albumem. Równie intensywnie trenuje, jednak nie tylko po to, żeby mieć kondycje na scenie. Nawyk regularnych ćwiczeń pielęgnuje od dziecka.  Tak samo traktuje dietę. Żadnych odstępstw, tylko zdrowa żywność.

Okazuje się, że piosenkarz regularnie biega. Pamięta bowiem czas, kiedy śmiano się z jego grubej, nastoletniej sylwetki.

- Byłem grubym dzieckiem. Mimo, że teraz wyglądam inaczej, to gdzieś w środku wciąż czuję jak to jest – mówi artysta.

Dziś David śmiało prezentuje swoje muskularne ciało. Nawet biega bez koszulki, czym wzbudza westchnienia wielu obserwatorek. Owszem przyznaje, że czasami ma chęć zjeść jakieś KFC albo babeczki, ale wie ile kosztuje takie pokusy.

Dalai Lama je mięso?



Mając na uwadze, że Dalai Lama to najsłynniejszy mnich na świecie fakt, że przyznaje się do jedzenia mięsa może szokować! A jednak. 75-letni buddysta w jednym ze swoich wywiadów odkrył swoje dietetyczne nawyki i codzienne przyzwyczajenia.

Dalai Lama ujawnił, że aktualnie jada mięso przeciwieństwie do większości mnichów, którzy unikają mięsa ponieważ wiąże się to z zabijaniem czujących istot. Okazuje się, że mnich zaprzestał jedzenia mięsa w latach 60. ze wzgledu na zapalenie wątroby. Oczywiście nawyk spożywania dań bezmięsnych pozostał i serwuje sobie taie na codzień. Na mięso pozwala sobie tylko w trakcie podróży, kiedy takie dania pojawią się w menu osób zapraszających.. 

Okazuje się, że w buddyźmie, w zależności od szkoły je (Therevada) jedzenie mięsa jest dzwolone pod jednym warunkiem. Zwierzę nie może być celowo zabite z myślą o jego zjedzeniu. Poza tym dopuszcza się jedzenie tylko niektórych mięs: wołowiny, kurczaka czy wieprzowiny.

Typowe jednak menu Dalai Lamy to bardzo restrykcyjna dieta wegańska. I tak, na śniadanie czarna herbata i owsianka oraz tybetański chleb z dżemem z owoców papaji, na luch ryżowe pierożki gotowane z ważywami (bakłażanem, ziemniakami, lub groszkiem). A kolacja? Ten posiłek Dalai Lama omija…

Nigella Lawson. Kulinarna bogini



Amatorzy kulinarnych doznań mają powody do radości. Nigella Lawson wydała kolejną książkę kulinarną, tym razem o uroczym tytule, „Kuchnia. Przepisy z serca domu”.To obszerna lektura 190 prezepisów, które z powodzeniem przygotują okazjonalni bywalcy kuchennych pieleszy.

Nigella Lawson jak zwykle uwodzi swoimi smacznymi i do bólu realistycznymi opisami smaku i aromatu. Wszyscy pamiętamy jej programy telewizyjne, okrzyknięte erotycznymi orgiami kulinarnymi. To dzięki nim gwiazda Nigelli rozbłysła. Piękna uwodzicielka kusi na ekranie prostymi i smacznymi potrawami, których przygotowanie nie zajmuje wiele czasu. Pokazuje też, że jedzenie to przyjemność, co nie oznacza, że należy jeść tłusto.

Przepisy Nigelli to symfonia smaku. Oglądanie jej na ekranie pobudza wszelkie zmysły. Dlatego pewnie budzi tak skrajne emocje. Feministki zarzucają Lawson, że zapędza kobiety do garów. Niektórzy dietetycy krytykują ją za propagowanie nocnego obżarstwa. Inni mają za złe flirtowanie z kamerą i jedzeniem. Ale Nigella nie dba o to. Zwyczajnie robi to co lubi i do tego bardzo świadomie.

- Przyrządzam protawy przede wszystkim dlatego, że lubię jeść. Jeśli po zjedzeniu czegoś nie mam ochoty na dokładkę, nie gotuję tego ponownie – mówi Nigella w jednym z wywiadów.- Nie umiem udawać. Nie chcę nikogo podrywać, chcę tylko stworzyć atmosferę intymności – dodaje.

A widzowie i tak kochają ją i jej kuchnię. Nawet jeśli niektórzy twierdzą, że to kulinarna pornografia.